O filmach zza oceanu
wtorek, 29 grudnia 2009
Filmowe podsumowanie ostatnich 10 lat

Zagląda tu ktoś jeszcze?

Stęskniłam się za moim filmowym blogiem, ot co. Nie mam wprawdzie nic nowego do zrecenzowania (na razie rola mamy wygrywa z kinem, ale mam nadzieję na powrót do równowagi), ale ponieważ w mediach aż roi się od wszelakich podsumowań filmowych, to i mnie skusiło na zebranie najważniejszych dla mnie filmów mijającej dekady.

10. "Lost in Translation" za kapitalną rolę Billa Murraya i szept do ucha Scarlett Johansson w końcówce.

9. "Children of Men" za wstrząsająca wizję społeczeństwa przyszłości.

8. "Mulholland Dr." za jeden z najlepszych scenariuszy w historii.

7. "Batman Begins" za przywrócenie do życia skompromitowanego kiczowatymi filmami bohatera.

6. "No Country For Old Men" chyba za wszystko.

5. "Życie na podsłuchu" za realistyczny obraz socjalizmu i jedną z najlepszych kwestii finałowych.

4. "Million Dollar Baby" za najlepszy moim zdaniem film Clinta.

3. "Ocean's 11" za to, że stał się kultowym odmóżdżaczem na sobotnie wieczory dla mnie i hazbenda.

2. "Pianista" za wstrząsającą adaptację wspomnień Władysława Szpilmana i salę kinową w Warszawie, której nikt nie opuścił przed końcem napisów.

1. "Brokeback Mountain" za film absolutnie doskonały i za fenomenalną rolę Heatha Ledgera.

Zakładki:
Bardzo porządna dziewczyna.
Kontakt
Piszą o filmach i nie tylko
W potrzebie
Zaglądają tutaj
Zrecenzowane filmy