O filmach zza oceanu
Blog > Komentarze do wpisu
Duplicity

Reżyseria Tony Gilroy. W rolach głównych: Clive Owen i Julia Roberts. Premiera polska 17 kwietnia.


Ah, jak miło zobaczyć Mrs. Roberts w głównej roli. Po paru latach poświęconych dzieciom i graniu epizodycznych ról ("Ocean's 12", "Wojna Charliego Wilsona"), America's sweetheart wraca na duży ekran w lekkiej, inteligentnie napisanej i wyreżyserowanej komedii obyczajowej "Duplicity". Akurat takiego filmu trzeba mi było niedzielnym popołudniem: humoru, intrygi, romansu i ładnych twarzy. Julia prezentuje się w nim powabnie, seksowanie i przyzwoicie aktorsko jak na siebie (no bo nie czarujmy, Julia wielką aktorką nie jest). Roberts gra Claire Stenwick, byłą agentkę CIA, której zawodowe ścieżki krzyżują się z Rayem Kovalem (Clive Owen), agentem brytyjskiego MI-6. Pierwsze spotkanie pary nie wróży nic dobrego, ale mimo wszystko postanawiają połączyć siły i zacząć pracować na własny rachunek jako szpiedzy w dwóch rywalizujących ze sobą korporacjach, próbując wykraść recepturę nowego produktu jednej z nich.

"Duplicity" to zdecydowanie kino rozrywkowe i o innym ciężarze gatunkowym niż debiut reżysera "Michaela Claytona". Można jednak łatwo zauważyć pewne podobieństwa w stylu reżyserowania i pracy nad obrazem. Gilroy lubi gwiazdy - w obu filmach zagrały bardzo znane nazwiska, a Tom Wilkinson pojawił się w obu. Lubi też bawić się chronologią wydarzeń i przeplatać aktualną akcję wstawkami z przeszłości, co w "Duplicity" wyszło nawet lepiej niż w "Michaelu Claytonie". Do tego stopnia, że udaje mu się wyprowadzić widza (mnie) w pole i sprytnie prowadzić intrygę łącząc świat rzeczywisty filmu z wydarzeniami wcześniejszymi. Po trzecie, Gilroy wybiera scenariusze, które mimo iż jak ten do "Duplicity" mogą wydawać się banalne, to dzięki porządnemu wykonaniu nie uwłaczają inteligencji widza. Zdaje się, że grupą docelową reżysera są osoby w wieku 30-40 lat, którym nie zawsze wystarcza przaśny humor amerykańskich komedii, a które w kinie szukają rozrywki na poziomie. Ja zdecydowanie czuję, że jestem w grupie docelowej i oba filmy reżysera obejrzałam z przyjemnością. Widać też, że Gilroya interesują wielkie korporacje - akcja obu filmów toczy się w ich środowisku - wytwory XX wieku, przenikające płynnie świat biznesu i życie prywatne bohaterów.

"Duplicity" ma kilka dłużyzn oraz zamotanych irytujących momentów, ale jak na inteligentny weekendowy odmóżdżacz wypada całkiem przyzwoicie. Polecam zwłaszcza fankom Clive Owena (a wiem, że czytają) oraz na deser 10 pytań do aktora z ostatniego "Time'a" (pytanie o to, kiedy będzie w Houston nie padło).
poniedziałek, 23 marca 2009, aniabuzuk
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: aga-b, *.e-wro.net.pl
2009/03/23 22:57:31
ooo, to musze sie wybrac. Bo do (zagorzalych) fanek Clive'a i ja sie zaliczam ;) A dosc mocno rozczarowal mnie ostatnio "The International", wlasnie z nim.
-
aniabuzuk
2009/03/23 23:06:05
Trailer do "The International" mnie jakos nie przekonal, zeby zobaczyc, a do "Duplicity" i owszem. Moze dlatego, ze "Duplicity" to zdecydowanie lzejsze kino. A Ty widze nadal w PL.
-
Gość: ania k, *.cisco.com
2009/03/24 00:47:26
no mialam wlasnie na to wyciagnac kolezanke w weekend, bo moj stary to na film z julia roberts na pewno nie pojdzie :/
-
hjuston
2009/03/24 01:48:58
no to teraz pytanie- czy lepsze to czy slumdog? bo nie wiem na ile filmow uda mi sie pojsc w czasie kiedy jest tu moja mama.
-
aniabuzuk
2009/03/24 03:34:13
No chyba na "Slumdoga". Oryginalniejszy niz "Duplicity".
-
Gość: radarek123, *.sip.mco.bellsouth.net
2009/03/24 05:24:10
hjuston - na zaden z tych dwoch, idz na to :

waltzwithbashir.com/

ze slumdoga posluchaj soundtracku a the reader sredni, albo jak masz cierpliwosc ( tak z jeden dzien ) to sciagnij sobie boisko bezdomnych albo 33 sceny z zycia
-
hjuston
2009/03/24 19:23:16
a skad sciagnij?
-
Gość: lonelystar, *.hsd1.il.comcast.net
2009/03/24 22:31:54
moze pojde. ostatnio widzialam "international", straszna porazka;(
-
froasia
2009/03/26 12:56:06
Też tęskniłam za Julią w roli głównej. Widziałam już zwiastuny Duplicity w kinach, wygląda bardzo obiecująco ;)
-
2009/03/31 13:08:58
Julii rzeczywiście dawno nie było. A polska premiera niestety dopiero 1 maja.
-
Gość: radarek123, *.mia1.dsl.speakeasy.net
2009/04/01 15:49:09
hjuston - boisko np stad - www.mininova.org/tor/2345576