O filmach zza oceanu
Blog > Komentarze do wpisu
Forgetting Sarah Marshall

Reżyseria Nicholas Stoller. W rolach głównych: Jason Segel, Kristin Bell, Mila Kunis. W Polsce od 8 sierpnia.

W kinach szykuje się lato blockbusterów: za tydzień Indiana, potem babski „Sex and the City”, w lipcu nowy Batman. Udzieliła mi się wiosenna atmosfera, trudno mi się zabrać za poważniejszy repertuar filmowy i w spisie filmów granych w kinach szukam pozycji bardziej rozrywkowych. Ostatnio padło na najnowszy film ze stajni Judda Apatowa, który od kilku sezonów szturmuje kina komediami, że wspomnę tylko Wpadkę” i „Superbad” z ubiegłego roku. Na krześle reżyserskim usiadł mniej znany Nicholas Stoller, za to w obsadzie zaroiło się od aktorów znanych z wcześniejszych produkcji.

Niestety, „Forgetting Sarah Marshall” jest jak do tej pory najsłabszym filmem, pod którym podpisał się Apatow. Zapewne dlatego, że obraz pożeglował bardziej w stronę komedii romantycznej niż jajcarskiego „Superbad”. „Forgetting Sarah Marshall” próbuje trafić w gusta młodocianych widzów, tak aby nie narobili sobie obciachu przed kolegami zabierając dziewczynę na komedię romantyczną, toteż bohaterem czyni się młodego faceta, takiego jak oni, który je płatki śniadaniowe z blaszanej miski, spędza tydzień na kanapie w tych samych spodniach od dresu i prowadzi luzacki tryb życia, przerywany od czasu do czasu wyjściem do pracy polegającej na podkładaniu dźwięków do serialu telewizyjnego. Płci damskiej serwuje zaś sympatycznego misia w głównej roli, który nie mogąc przeboleć, że po sześciu latach rzuciła go dziewczyna, gwiazda tegoż serialu, rusza za nią na Hawaje. Ot i cała historia. Zakończenie można poznać w momencie, w ktorym Peter wchodzi do hotelowego lobby.

Ziewać nie ziewałam, a nawet śmiałam się nieźle, a niektóre postaci (zwłaszcza nowy chłopak Sarah) są naprawdę zabawne, ale w ostatecznym rozrachunku wychodzi z tego filmu po prostu słodka komedyjka, a na takie z reguły nie lubię tracić czasu w kinie, zostawiając je na zimowe wieczory na własnej kanapie. Na plus trzeba zapisać, że cała historia jest w miarę wiarygodna, a główny bohater, odtwarzany przez Jasona Segala, który również napisał scenariusz, wzbudza sympatię, do tego jest śmieszny, a dzieło muzyczne, które tworzy jest na pewno jednym z bardziej oryginalnych pomysłów scenicznych, jakie widziałam.

Powzdychać do błękitnego oceanu i cudnych hawajskich plaż, pośmiać się i zapomnieć. Mam nadzieję, że kolejny film Apatowa PINEAPPLE EXPRESS z Sethem Rogenem w roli głównej będzie bardziej w klimacie poprzednich komedii. Za „Forgetting Sarah Marshall” naciągana czwóra z minusem.

środa, 14 maja 2008, aniabuzuk
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: ania k, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2008/05/14 22:34:50
poczekam na dvd... mam nadzieje ze bedzie ogladalne i nie-podrapane ;-)
-
2008/05/14 22:38:01
Tegoz Ci zycze. Zdecydowanie do poczekania na dvd.
-
Gość: ania k, *.hsd1.ca.comcast.net
2008/12/20 21:02:52
melduje, ze widzialam i ze na moj gust nedzne dwie gwiazdki. porazka...
-
Gość: ania k, *.hsd1.ca.comcast.net
2008/12/20 21:03:17
melduje, ze widzialam i ze na moj gust nedzne dwie gwiazdki. porazka...