O filmach zza oceanu
Blog > Komentarze do wpisu
No End in Sight
Reżyseria Charles Ferguson. Dokument.



Ten nominowany do Oskara za najlepszy dokument film rozkłada na czynniki pierwsze amerykańską inwazję na Irak i pokazuje, co działo się za kulisami Białego Domu oraz Pentagonu. „No End in Sight” obnaża, jak nieudolnie i nieprofesjonalnie przygotowana była wojna z Irakiem począwszy do braku powiązań Sadama Husseina z Al-Quiedą, niewystarczającej ilości czasu na przygotowanie tak ogromnej akcji wojskowej, przez brak należytego wyposażenia amerykańskich wojsk, przez absolutnie nierozważne decyzje w czasie okupacji, aż po czasy dzisiejsze, gdy poza zdymisjonowaniem Rumsfelda, jak mówi tytuł, nie widać końca.

Cały film składa się z prawie wyłącznie z wywiadów z osobami bezpośrednio powiązanymi z interwencją w Iraku. O wojnie opowiadają ludzie z bushowskiej administracji, którzy w trakcie kilkuletniej okupacji Iraku zdążyli odkryć, że jest ona prowadzona bez merytorycznego przygotowania i zaplecza. Większość osób bezpośrednio odpowiedzialnych za inwazję nie miała żadnego doświadczenia wojskowego, dyplomatycznego, lingwistycznego ani w zarządzaniu dwudziestopięciomilionowym okupowanym krajem. O decyzjach podejmowanych w Waszyngtonie Bush często nie wiedział, bądź, gdy dostarczano mu analizy, zwyczajnie ich nie czytał. Rozwiązania stosowane w Iraku po upadku Bagdadu nie były konsultowane ze specjalistami przebywającymi na miejscu, a większość urzędników podejmujących strategiczne decyzje nigdy nie postawiła stopy na irackiej ziemi.

Filmowy debiut Charlesa Fergusona, matematyka i doktora z MIT oraz innych szacownych amerykańskich uczelni, jest dokumentem w jego najczystszej postaci. Od fajerwerków, do których przyzwyczaił widzów pierwszy dokumentalista-skandalista ostatnich lat Michael Moore, dzielą go lata świetlne, ale bynajmniej nie czyni go w jakikolwiek sposób gorszym. Prosta forma filmu, oparta głównie na wywiadach oraz narracji, nie odciąga uwagi od zasadniczej treści, która podana jest w bardzo wyważony sposób. Najciekawsze moim zdaniem w filmie jest to, że pokazuje prawdę, której nigdy nie zobaczymy na ekranach telewizorów. Jest ona głęboko ukryta w dokumentach Białego Domu, Pentagonu oraz chyba przede wszystkim w sumieniach tych, którzy podjęli decyzję o inwazji. Ale o tym, co oni sądzą z filmu się nie dowiemy, gdyż większość odmówiła udziału w filmie.

Kilka lat temu, gdy Ameryka rozpoczęła inwazję, wspomniany już Michael Moore po odebraniu Oskara za „Bowling for Columbine” krzyczał ze sceny, że Bush powinien się wstydzić. Był to mały oskarowy skandal, a Moore nie miał najlepszej prasy po tym wystąpieniu. Dziś, u progu kolejnego rozdania Oskarów, w kategorii najlepszego dokumentu, oprócz „No End in Sight” nominowany jest film o weteranach wojny irackiej oraz o afgańskim taksówkarzu pobitym na śmierć przez amerykańskie wojska. Na festiwalu w Berlinie pokazano dokument o (nie)sławnym więzieniu Abu Gharaib i torturach. Widać, że filmowcy zaczynają mówić na tematy jeszcze do niedawna niewygodne. Pytanie tylko brzmi, czy ich głos dotrze do tych, o których te filmy traktują, czy też odbije się echem jedynie wśród amatorów dobrego dokumentu.

środa, 20 lutego 2008, aniabuzuk
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/02/21 14:47:02
Chciałabym kiedyś zobaczyć dokument albo przeczytać jakąś analizę zdumiewającego i kompletnie dla mnie niezrozumiałego zjawiska, jakim było to, że prawie cały świat (zachodni) łyknął tę ciemnotę, którą mu wcisnął Bush. Bo to, co się działo na zapleczu Białego Domu i Pentagonu to tylko kawałek tej historii.
-
2008/02/21 16:37:53
Ten film powinien byc dobrym wstepniakiem. Osoby, ktore sie wypowiadaja to pracownicy administracji i ich wglad w to, co poszlo nie tak i dlaczego w ogole doszlo do inwazji. Polecam i witam na blogu.