O filmach zza oceanu
Blog > Komentarze do wpisu
A Mighty Heart

A Mighty Heart (w Polsce od 28 września) Reżyseria Michael Winterbottom. W roli głównej Angelina Jolie.


Angelina Jolie nareszcie gra, a nie tylko jest ozdobą brukowców oraz filmów klasy B. W A Mighty Heart wciela się w rolę Mariane Pearl, żony amerykańskiego dziennikarza Daniela Pearla, którego wstrząsającą historię poznał cały świat na początku 2002 roku. Pearl, dziennikarz Wall Street Journal został porwany w styczniu 2002 r. w Karachi przez członków Al Queady i brutalnie zamordowany miesiąc później, a porywacze utrwalili przerażającą scenę odcinania głowy Pearla na kasecie wideo.

Tę historię pamiętamy. Nie wiemy natomiast, co działo się od momentu porwania Pearla do czasu makabrycznej kasety. O tym opowiada najnowszy film Michaela Winterbottoma, którego podstawę stanowi książka wdowy po Pearlu. Mariane, będąca w zaawansowanej ciąży, sprowadziła do Karaczi kolegów Daniela z WSJ, współpracowała z konsulatem amerykańskim, FBI oraz policją pakistańską, która nie szczędziła wysiłków, aby odnaleźć dziennikarza. Film jest zapisem żmudnego śledztwa, które prowadziła Mariane, krok po kroku odtwarzająca ostatnie chwile, w których widziano Daniela i rozszyfrowującą, kto mógł stać za jego porwaniem. Pearl miał to nieszczęście, że był amerykańskim Żydem i dla islamskich porywaczy był zarówno agentem CIA, jak i Mosadu, co stawiało Mariane w bardzo trudnej pozycji negocjacyjnej.

Ten film boli. Boli, bo wiemy, jaki będzie finał. Przykro patrzeć na Mariane, która dowiaduje się, co stało się z mężem. Boli widok pojawiającego się w migawkach Daniela, granego przez świetnego Dana Futtermana, zamordowanego z niezrozumiałą brutalnością i okrucieństwem. Trudno jest zrozumieć dlaczego ktoś mógł się dopuścić tak makabrycznej zbrodni i jakie pobudki kierowały mordercami. Jak można być tak ideologicznie zaślepionym, aby dokonać niemal rytualnego mordu na drugim człowieku? Bucha z porywaczy nienawiść do zachodniego świata, nienawiść, która ludziom naszej kultury wydaje się nielogiczna, pozbawiona jakiegokolwiek sensu i zupełnie zbędna. W filmie nie ma jednak ani ich, ani sceny egzekucji. I oni i Pearl znaleźli się poza naszą zdolnością do rozumienia „dlaczego”.

Jest to zapis tragedii, którą przeżyła żona porwanego dziennikarza, spodziewająca się ich pierwszego dziecka, w kraju targanym zamachami terrorystycznymi. Winterbottom pokazuje nam niezwykłą kobietę, która mimo iż miała wszelkie podstawy do psychicznego załamania, do ostatniej chwili przed opublikowaniem taśmy z egzekucją, robiła wszystko, aby uratować swojego męża. Angelina Jolie jest naprawdę znakomita w tej roli. Delikatna charakteryzacja pozwala widzowi zapomnieć, że widzimy na ekranie Larę Croft. Na ekranie pozostała odważna i niezwykle silna psychicznie kobieta, która w obliczu tragedii, nie traci rozsądku i hamuje emocje, aby logicznie po nitce do kłębka prowadzić poszukiwania męża.

Bardzo dobre kameralne kino, z gorącym hollywoodzkim nazwiskiem, ale bez hollywoodzkiej dosłowności w ukazaniu tragedii.

piątek, 06 lipca 2007, aniabuzuk
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/07/06 23:06:06
no Angelina jest swietna w tej roli! a ksiazka Mariane tez wciaga niesamowicie - jak film! szkoda ze w PL zobacza dopiero we wrzesniu... coz, malo zabawowe kino na wakacje.
-
2007/07/06 23:40:15
Nie samymi Szklanymi pulapkami czlowiek zyje ;-)