O filmach zza oceanu
Blog > Komentarze do wpisu
Celebrity

Celebrity. Reżyseria Woody Allen. W rolach głównych: Kenneth Branagh, Judy Davis, Joe Mantegna, Melanie Griffith, Leonardo Di Caprio.



Czyli Woodego Allena wołanie o pomoc w świecie, w którym gwiazdy ekranu mają status bogów, a sława jest najbardziej pożądanym towarem. Dziś rzeczywistość kreują brukowce zatrudniające paparazzi, którzy podążają za gwiazdami w najdalsze zakątki globu, aby uwiecznić cellulitis Sharon Stone, obwisły brzuch Roberta De Niro czy przyłapać Julię Roberts kupującą papier toaletowy w Walmarcie. Aura tajemniczości wokół aktorów zniknęła szybciej niż kamfora. W dobie internetu, błyskawicznego przesyłania informacji i technologicznych nowinek wyrastających jak grzyby po deszczu to, co ONI robią, my wiemy następnego dnia. I mimo iż ciężar sławy dokucza gwiazdom coraz bardziej, to każdy kto choć się o nią otarł, marzy o jej piętnastu minutach, cytując za Warholem.

Tym razem Allen nie obsadził siebie w głównej roli, ale, trochę niespodziewanie, Kennetha Branagha, znanego głównie z ekranizacji powieści Szekspira. Branagh w roli sfrustrowanego pisarza Lee Simona, którzy po fiasku dwóch niedokończonych nowel, pisze trzecią, stworzył przewrotny portret samego Allena. Branagh mówi jak Allen, gestykuluje jak on i kreuje na ekranie neurotyczną aurę człowieka zagubionego w rzeczywistości zawodowej oraz emocjonalnej. Rozstaje się z żoną, która poznaje producenta filmowego i rozpoczyna karierę telewizyjną jako gospodyni durnych programów z udziałem celebrities, sama stając się jednym z nich. W przezabawnej scenie w domu jej nowego męża, jego rodzina prosi go, aby załatwił im to i tamto, niczym wysoko postawiony polityk lub biznesman. Telewizja karmi widzów wszelkimi podłej maści reality i talk-shows, gdzie nawet dziwka może przyjść i poopowiadać o swojej profesji. To, co pokazuje telewizja wydaje się lepsze i piękniejsze niż świat za progiem własnego domu. Ludzie chcą wyglądać jak gwiazdy, stąd kolejki i zapisy do chirurga plastycznego. Dlatego Lee wiąże się z wieloma kobietami, obracającymi się w świetle jupiterów oraz kręgach nowojorskiej elity, aby choć przez chwilę świecić ich odbitym blaskiem. Dlatego jego żona, mimo odnalazła się emocjonalnie u boku nowego męża, zawodowo pogrąża się w miałkich wywiadach z mniej lub bardziej znanymi "sławami".

Nic dobrego nie wynika ze sławy, mówi Allen. Goniąc za nią gubimy własne „ja” i standardy moralne. Wyprzedajmy samych siebie, aby zaistnieć w tym drugim, lepszym jak sie nam wydaje świecie. Iluż z nas nie miał myśli o tym, żeby być rozpoznawanym na ulicy, w ulubionej restauracji dostać stolik bez kolejki, na lotnisku biznes klasę zamiast turystycznej, a w salonie samochodowym duży rabat? Woody, choć powtarza banalną prawdę, że ludzie sławni to ludzie zdemoralizowani, pokazuje, że w ich środowisku wszystko jest na sprzedaż.

środa, 18 lipca 2007, aniabuzuk
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
zmroki
2007/07/18 22:32:49
Dobry film... bylem na nim w kinie ladnych pare lat temu.. No i stara prawda.. slawa demoralizuje.. wladza demoralizuje..az mam ochote wrocic do tego filmu ;)
-
2007/07/18 22:49:56
a ja widzialam ten film na Camerimage... stare dobre czasy! a Woody jak Woody - po prostu lubie! :O)
-
2007/07/18 23:41:50
Fakt - film ma juz kilka dobrych lat. Bardzo rozne opinie o nim czytalam.

Macie swoj ulubiony film Allena? Na jeden sie nie zdecyduje, ale zawsze smieszyly mnie "Drobne cwaniaczki" i uwielbiam "Strzaly na Broadwayu".
-
2007/07/19 12:54:05
Witam
Allen to instytucja. Można nie lubić jego,można nie znosić jego filmów. Jednak ktoś, kto cokolwiek wie o kinie, nie zaprzeczy, iż bez niego amerykańskie kino byłoby jak szczęka bez jedynek.

"Celebrity" to niezwykle trafna satyra na ludzi z tzw. świecznika. Trochę śmieszna, trochę tragiczna, ale też i groteskowa, bo ludzie ci często żyją w szklanych bańkach tak naprawdę nic nie wiedząc o życiu innych ludzi.

Ulubiony film Allena? Kurczę... Pytanie na które odpowiedź jest niezwykle trudna. Zdecydowanie wolę wczesny okres twórczości nowojorczyka. Spróbuję stworzyć SAKWA (Subiektywny Absolutny Kanon Woodego Allena):
Bananowy czubek
Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać
Annie Hall
Manhattan
Zelig (!!!!!!!!!!!!!!!)
Purpurowa róża z Kairu
Hannah i jej siostry
Tajemnica morderstwa na Manhattanie
Przejrzeć Harry'ego
(kilku filmów jeszcze nie widziałem, ale powyższy wybór jest lekturą obowiązkową)
Pozdrowienia
-
2007/07/19 18:23:33
Hm, a ja wlasnie pozniejsze, z lat 90., ale przyznam sie, ze wczesniejsza tworczosc widzialam daaaawno temu, wiec nie zapisala sie w mojej pamieci tak dobrze, jak filmy widzine kilka lat temu. Nadrabiam na dvd.