O filmach zza oceanu
Blog > Komentarze do wpisu
Dzień Świstaka

„Dzień Świstaka” („Groundhog Day”). Reżyseria Harold Ramis. W rolach głównych Bill Murray i Andie MacDowell.

O jakim innym filmie mogłabym pisać 2 lutego?

Dzień świstaka okazuje się feralny dla Phila Connorsa, zapowiadacza pogody z Pittsburga. Phil po raz czwarty z rzędu zostaje wysłany do Punxsutawney w Pensylwanii na doroczne święto świstaka. Pechowego dnia, gdy Phil Connors po raz kolejny relacjonuje święto, dzieje się coś, co odmienia jego życie. Każdy następny dzień okazuje się być Dniem Świstaka, a Phil zostaje uwięziony w pętli czasu. No a potem to chyba wszyscy wiedzą, co się działo: Phil przechodzi przez załamania nerwowe, próbuje się zabić, potem docenia uroki przeżywania tego samego dnia w kółko, aż w końcu zakochuje się i miłość odmienia jego samolubny charakter. Aby więc nie przedłużać, w zamian garść informacji na temat filmu oraz samego święta zaczerpniętych z IMDB oraz oficjalnej strony Dnia Świstaka.

Do tej pory, a początek datuje się na 1887 rok, świstak Phil 96 razy zobaczył swój cień zapowiadający kolejne sześć tygodni zimy, 14 razy nie widział cienia, a 9 razy nie zanotowano, co dokładnie widział. Zgodnie z oficjalnymi danymi świstak nigdy się nie myli, a jego prognozy nie są wymyślane przez oficjeli, lecz przekazywane osobiście przez świstaka w języku zwanym "Groundhogese". Zwierzęta te żyją od sześciu do ośmiu lat, ale pensylwański nieomylny świstak każdego roku dostaje do wypicia specjalny eliksir przedłużający jego życie o następne siedem lat. Od czasu premiery filmu w 1993 roku, miasteczko Punxsutawney (nie każcie mi tego głośno wymawiać) przeżywa najazd turystów na przełomie stycznia i lutego, a ich liczba sięga nawet 30,000. W 1995 roku świstak Phil był gościem w programie Oprah Winfrey. Film był kręcony nie w Punxsutawney, ale w Woodstock w Illinois. Bill Murray został dwa razy ugryziony przez świstaka w trakcie zdjęć. Reżyser początkowo planował obsadzić Toma Hanksa w roli głównej, ale stwierdził, że Hanks „was too nice”.  I chwała Bogu, bo niewiadomo, czy w takim razie Hanks zagrałby Forresta Gumpa rok później. Dzięki temu obaj aktorzy zagrali jedne z najlepszych ról w karierze (Hanks niewątpliwie). Scena, w której Murray jeździ jak opętany po mieście, a zatrzymany przez policję zamawia „three cheeseburgers, two large fries, two chocolate shakes and a large coke" została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Aktor Paul Lynde będąc pod wpływem alkoholu rąbnął samochodem w skrzynkę pocztową, a gdy zatrzymała go policja, odkręcił okno i oznajmił, że „"I'll have a cheeseburger, hold the onions, and a large Sprite." Budzik, którym Murray rzucił o ziemię w jednej ze scen, nie rozbił się należycie i dalej grał piosenkę „I got you, babe” tak, jak w filmie.

No to „Okay, campers, rise and shine, and don't forget your booties 'cause it's cooooold out there today!”

piątek, 02 lutego 2007, aniabuzuk
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/02/10 03:21:56
uwielbiam ten film:)
-
jgn
2007/02/17 00:02:11
tak, dzień świstaka jest genialny. Murray gra w nim po prostu świetnie.