O filmach zza oceanu
Blog > Komentarze do wpisu
Rabbit-Proof Fence

„Rabbit-Proof Fence”. Reżyseria Phillip Noyce. W rolach głównych: Everlyn Sampi, Tianna Sansbury, Laura Monaghan i Kenneth Branagh.

Na początku XX wieku rząd Australii przyjął politykę izolowania aborygeńskich dzieci z mieszanych małżeństw od ich rodziców, jeśli byli oni rdzennymi mieszkańcami kontynentu. Dzieci w wieku od dwóch do czterech lat były umieszczane w specjalnych ośrodkach i przechodziły pranie mózgu. Nie pozwalano im mówić dialektem, chłopców przyuczano do pracy na roli, a dziewczęta do prac domowych i starano się wykorzenić ich jakiekolwiek związki z Aborygenami. Pokolenie dzieci, które zostały oderwane od swoich aborygeńskich rodziców określa się mianem „stolen generation”. Rząd praktykował separację dzieci od rodziców aż do 1969 roku.

Film Phillipa Noyce’s jest historią czternastoletniej Molly Craig, jej siostry i kuzynki, które brutalnie zabrane rodzicom i wywiezione tysiące kilometrów w głąb kraju, postanawiają uciec z ośrodka i wrócić do domu. Przewodnikiem w ich ucieczce jest tytułowy rabbit-proof fence, czyli płot w Zachodniej Australii chroniący pola uprawne przed królikami. Trasa, którą przemierzają dziewczynki liczy niemal 2,5 tysiąca kilometrów, a jej pokonanie zajęło im dziewięć tygodni. W ślad za dziewczynkami rusza pościg z polecenia A. O. Neville’a, szefa ds. Ochrony Aborygenów (Kenneth Branagh), który powiedział w 1937: "Are we going to have a population of 1 million blacks in the Commonwealth or are we going to merge them into our white community and eventually forget that there ever were any Aborigines in Australia?"

Molly i jej siostry wróciły do swojego domu w Jigalong. Kilka lat później zabrano ją ponownie w głąb kraju, tym razem z jej dwiema córkami Doris i Annabelle. Molly uciekła znowu, ale pozostawiła Doris w ośrodku. Druga z córek Annabelle, która towarzyszyła matce w ucieczce została jej zabrana kilka lat później i nigdy już jej nie zobaczyła. Minęło 21 lat, zanim Molly zobaczyła się z Doris, pozostawioną w sierocińcu.

Jest to film wstrząsający, przejmujący i do bólu prawdziwy. Jego premiera odbyła się w Jigalong, gdzie Molly mieszkała do śmierci w wieku 87 lat. Żałowała tylko jednej rzeczy w życiu – że nigdy nie zobaczyła swojej córki zabranej 60 lat wcześniej. Publiczna debata na temat „skradzionego pokolenia” rozpoczęła się w Australii dopiero pod koniec lat 80. W sumie nie jest to aż tak zadziwiające zważywszy na historię XX wieku: holocaust, gułagi i politykę apartheidu. Przypadający dziś Australia Day nazywany jest przez Aborygenów „Invasion Day” jako początek wyniszczania ich społeczności. 

piątek, 26 stycznia 2007, aniabuzuk
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: