O filmach zza oceanu
Blog > Komentarze do wpisu
Kinky Boots

„Kinky Boots”. Reżyseria Julian Jarrold. W rolach głównych: Joel Edgerton, Chiwetel Ejiofor, Sarah-Jane Potts.

Wróciłam. Poza ostro obtłuczonym palcem, wszystkie kończyny w całości. A na miejscu zaległości kinowe. Mam jednak chytry plan, aby nadrobić w noworoczny weekend. W końcu muszę rozstrzygnąć, kto był lepszy w pojedynku gwiazdorów. A w międzyczasie „Kinky Boots”. Obejrzałam sobie w Boże Narodzenie i podobało mi się bardzo. Dziś czytam, że James Brown zmarł w tenże poniedziałek. W filmie był jeden z największych przebojów „It’s a man’s world”. A czym byliby bracia Blues bez wielebnego Cleophusa Jamesa? Szkoda.

A wracając do butów. Lubię takie filmy, gdy ludzie, którzy mają uprzedzenia i nie są zbyt tolerancyjni, zmieniają swoje poglądy i dają szansę tym, którzy niekoniecznie są tymi, za których uchodzą. Charlie Price niespodziewanie traci ojca i z jego śmiercią zostaje właścicielem rodzinnej fabryki butów. Choć chłopak ma inne plany, to decyduje zostać w Northampton i zająć się ratowaniem upadającej fabryki, która od wielu lat produkuje ten sam model brązowych męskich półbutów. Charlie zaczyna zwalniać pracowników, gdy sklepy nie chcą przyjmować butów Price’a do sprzedaży. W trakcie jednej z podróży handlowych staje w obronie napastowanej w ciemnej alejce londyńskiego Soho kobiety, która okazuje się być transwestytą oraz gwiazdą drag quenn klubu. Lola alis Simon oraz jedna ze zwalnianych pracownic podsuwają Charliemu pomysł produkcji butów dla transwestytów, które oprócz pioruńsko wysokiego obcasu utrzymałyby ciężar, bądź co bądź chłopa na szpilkach.

Pierwsze kozaki z czerwonej skóry zrobione przez Charliego zostają porównane przez Lolę do obuwia noszonego przez ukraińskich chłopów. Ale powoli perwersyjne kozaki z kieszonką na pejcz nabierają kształtu. Kształtu nabiera też niechęć pracowników fabryki do szwendającej się po hali produkcyjnej Loli, która w prownicjonalnym Northhampton wzbudza mieszane uczucia.

Oczywiście, cała historia kończy się przewidywalnie po serii mniejszych lub większych nieporozumień między bohaterami. Całość ze względu na tematykę aż prosi się o porównanie z „Priscillą, królową pustyni”. Oba filmy, choć osadzone w zupełnie innych realiach, pokazały w równie interesujący sposób kolorowy i nieco zwariowany świat drag queens, który ludzi ciekawi i pociąga. Bilety do najlepszego drag queen klubu w Chicago są wyprzedane na kilka miesięcy do przodu. Pozostają więc „Kinky Boots”. Kolekcję inspirowaną filmem można obejrzeć tutaj. Mi najbardziej podobał się model Jemimy Khan.

środa, 27 grudnia 2006, aniabuzuk
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
quentiin
2006/12/29 11:54:20
Odnośnie pojedynku gwiazdorów to średnio sobie wyobrażam, żeby Will Smith dostał Oscara. Owszem, zagrał dobrze w dobrym filmie, ale nie powalił mnie swoją grą na kolana. A przecież trudno, żeby dawali Oscara za to, ze się ktoś rozpłakał w filmie. Jak dla mnie Smith jest za dużym wesołkiem do tej roli ("The Pursuit of Happyness" dla akt) i w niektórych momentach przeszkadzały mi jego typowe grypsy w stylu niezdecydowanego jąkania. I jeszcze parę rzeczy, ale nei chcę spoilerować.

Natomiast Leo widziałem na razie tylko w "The Departed" i też nie była to dla mnie oscarowa rola, choć myślę, że w połączeniu z "Blood Diamond" jest spora szansa, ze to on Oscara dostanie, bo chyba nie byłow tym roku żadnej wybitnej kreacji aktorskiej - aczkolwiek mam słabą pamięć i mogę nie pamiętać.
-
2006/12/29 16:24:11
czort z willem i leo. mnie bardziej interesuje, ktore buty z galerii "kinky boots" Ci sie podobaly.
-
quentiin
2006/12/29 16:45:28
Potem Ci powiem jak mi sieć ruszy normalnie ;)
-
2006/12/29 16:57:50
Claudia Schiffer. Kręcą mnie fajne buty ;) ale kombinowania w tym temacie nie lubię. I mam nadzieję, że z drugiej strony są takie same te schifferowe buty :)
-
2006/12/29 17:17:56
O butach to ja bym mogla to dlugo rozprawiac. Z kronikarskiego obowiazku powiem tylko, ze dzis na nogach mam zamszowe ciemnozielone kozaki z przodem i pieta ze skory we wzor skory aligatora. Moje ulubione. Must buy shoes this weekend.
-
hjuston
2006/12/31 13:04:36
jak dla mnie ten film byl jedynym z lepszych jakie widzialam w tym roku. kupilam sobie nawet muzyke z filmu. polecam