O filmach zza oceanu
Blog > Komentarze do wpisu
Thank You for Smoking

Reżyseria Jason Reitman. W rolach głównych: Aaron Eckhart, Maria Bello, William H. Macy, Sam Elliot, Katie Holmes.

Widziałam "Thank You For Smoking" dobre pół roku temu, zaraz po premierze w Juesej. Sześć miesięcy minęło, a filmu, jak nie było, tak nie ma w kraju-raju i zapewne nie dlatego, że Tom Cruise protestował przeciwko scenom erotycznym z udziałem jego narzeczonej Katie Holmes. Szkoda, że nie znalazł się dystrybutor.

Anyway, "Thank You For Smoking" powinno być obowiązkową pozycją dla wszystkich, którzy zajmują się lobbingiem albo myślą, że się na nim znają. Cóż może być bowiem bardziej wymagającego niż lobbowanie na rzecz palenia papierosów? Przeklęte przez lekarzy, socjologów, matki, media, nawet przez koncerny tytoniowe (w końcu słynny kowboj z reklam Marlboro umarł na raka płuc), no może tylko profesor

von Hagens czerpie jakieś korzyści podczas prezentacji splastynowanych płuc palaczy. Tymczasem Nick Naylor jest lobbystą zatrudnionym przez koncern tytoniowy i jego praca polega na przekonywaniu wszystkich dookoła, że z tą szkodliwością palenia to jakaś lipa.

Zdrowo się uśmiałam oglądając popisy Nicka oraz jego spotkania z "Merchants of Death", czyli podobnymi jemu, którzy lobbują za alkoholem i bronią palną. Nick jedzie także do Hollywoodu, gdzie próbuje nakłonić producenta filomowego, aby gwiazdy więcej paliły w filmach, co kończy się jakimś absurdalnym pomysłem z Bradem Pittem palącym fajkę po udanym seksie w przestrzeni kosmicznej bodajże z Angeliną Jolie (to by nawet pasowało). Toczy też nieustający bój z konserwatywnym senatorem, który proponuje na każdej paczce papierosów umieścić dwa skrzyżowane piszczele jako ostrzeżenie.

Podobał mi się ten film, bo wyśmiewał mechanizmy, jakimi posługują się media, lobbyści i politycy. Pokazał, że ludzie są w stanie uwierzyć we wszystko, co się im pokaże, jeżeli tylko oprawa jest odpowiednia. No i sam temat jest oryginalny, bo nie dość, że o lobbingu, to na dodatek o papierosach. A wszystko to podane w satyrycznej i lekkostrawnej formie. Do tego reżyser trafił w dziesiątkę obsadzając Aarona Eckaharta w roli Nicka, jak i z obsadą ról drugoplanowych (William H. Macy jako senator w sandałach, czy Sam Elliot jako kowboj Marlboro). Chce się chodzić do kina na takie filmy.

czwartek, 05 października 2006, aniabuzuk
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
zmroki
2007/05/12 16:10:03
no i doczekalismy sie w Polsce premiery tego filmu.. ;-) ide w tygodniu..;-)
-
2007/05/12 18:17:45
Zycze dobrej zabawy.